Postanowiłam, że założe takiego wakacyjnego bloga i w przerwach pomiędzy wyjazdami, czy przy odrobinie czasu, po męczących (deszczowych) dniach, będę dodawała małe fotorelacje z tego, co sie dzieje u mnie i w okół mnie. Czasem dorzuce do tego zdanie, czy dwa, może siedem.
W czwartek postanowiliśmy od razu po zakończeniu roku udać sie na mały trip nad jeziorko i tak też zrobiliśmy. Póki co mam 3 zdjęcia, ale zawsze coś! A później zajrzałam na bikepark co tam chłopaki kręcą przed jutrzejszymi zawodami... Muszę przyznać że big daddy to czysty rozpierdol (za przeproszeniem)!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz